(jedna lunchowa porcja)
- 4 łyżki stołowe czerwonej soczewicy
- 3 łyżki stołowe kaszy gryczanej palonej
- duża papryka (u mnie czerwona), wydrążona
- czubata łyżeczka curry
- szczypta tymianku
Kaszę i soczewicę prażymy przez chwilę razem w suchym garnku, zalewamy wrzątkiem i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem około 15 - 20 minut. W razie potrzeby przecedzamy (nadzienie nie może być wodniste). Mieszamy z przyprawami, pakujemy do papryki i pieczemy do zarumienienia w 180 stopniach (zdążycie zrobić ze trzy zadania z chemii, czyli wyjmujemy gdzieś po 15 minutach). Podajemy ze świeżymi ziołami, dipami, surówką lub wegańskimi kotlecikami (u mnie z fasoli, natki pietruszki i pestek słonecznika). Taka niepozorna papryka dostarcza prawie 21 g białka.